poniedziałek, 29 października 2018

Wernisaż - Klub / Galeria Akcent - Grudziądz 28.10.2018.

Zapraszam na wystawę indywidualną, w Klubie / Galerii Akcent, 
w Grudziądzu, która potrwa do 5 listopada, 2018 roku. 

Wernisaż, który odbył się 28.10.2018 odwiedziło blisko 200 osób! 

Zapraszam do obejrzenia foto-relacji z wydarzenia - zdjęcia autorstwa: 
Zenona Usarkiewicza, Ewy Grzeszczuk, oraz Henryki Dombrowskiej. 



































środa, 24 października 2018

Zaproszenia !

Zapraszam na dwa wydarzenia, 
w których biorę udział. 

Po pierwsze: 

 28.10.2018 
Wernisaż indywidualny, w Galerii Akcent, 
Grudziądz.
Wernisaż towarzyszy koncertowi 
"Kobieta wg Młynarskiego",
  który rozpocznie się o godz. 18.00. 


Po drugie: 

16.11.2018 
Zapraszam na wernisaż 
XVII Salonu Wielkopolskiego, 
w Czarnkowie.



Więcej aktualności wkrótce... 

środa, 17 października 2018

Przytoczna 2018.

Bardziej rozbudowane, pojedyncze relacje za kilka dni 
zamieszczę i zamieszczać będę w przyszłości na stronie
 Związku Artystów Plastyków (  ZAP ):

Oczywiście, wszystkie relacje i newsy zamieszczane na stronie ZAP 
będę linkował także tutaj. 

***********************************

W Tym roku łącznie uczestniczyłem w 7 plenerach malarskich.
W ostatnich trzech brałem udział w jednym ciągu, ani dnia nie 
zaglądając do domu...
Zaczęło się od pleneru w Przytocznej, od 5 do 14 września, a skończyło, 
w Parku Dendrologicznym w Przelewicach koło Barlinka, 
dnia 8 października.

Plener w Przytocznej, organizowany jest przez władze gminy, 
oraz miejscowy Gminny Ośrodek Kultury.

Przytoczna, wieś położona w województwie lubuskim, jest miejscem
spokojnym, otoczonym jeziorem i lasami, o ciekawej architekturze.
Miejscowy GOK pracuje prężnie, od wielu lat organizując wiele wystaw,
przedstawień, mając do dyspozycji własną salę kinową, a galeria gwiazd,
polskiej muzyki i nie tylko, które przez  lata odwiedziły Przytoczną, 
robi spore wrażenie. 
Plenery malarskie w Przytocznej organizowane są już od kilku lat,
dla mnie tegoroczny plener był drugim. 

Zakwaterowanie i wyżywienie zapewniał nam GOK, dysponujący także 
pokojami pod wynajem. Wyżywienie było znakomite!

Wyjątkowym miejscem na mapie Przytocznej jest położony tuż obok 
GOK-u XVIII wieczny pałac, wybudowany w 1760, 
i w pierwotnej wersji mniejszy, przypominający duży dwór szlachecki. 
Pałac w Przytocznej przechodził z rąk do rąk kilku polskich
rodów szlacheckich, by po zaborach trafić w ręce niemieckie.
Niemieccy właściciele znacząco rozbudowali ten obiekt. 
Niestety, po "zmianie ustrojowej" w 1945, pałac przeszedł w ręce
miejscowego PGR-u, a po upadku systemu komunistycznego, 
wiele lat stał i niszczał... ... ... dopiero od kilku lat przeszedł w ręce
prywatne i z roku na rok pięknieje w oczach....
Okolica Pałacu to spora przestrzeń pięknego parku, oraz liczne 
potorfowe stawy ( bardzo rybne )... 
Obecni właściciele tego terenu przyjęli brać artystyczną bardzo pozytywnie,
urządzili nam grill, pozwolili malować i wędkować bez ograniczeń!

Zresztą, jeden z moich obrazów, dotyczy właśnie tematu - życia podwodnego
które zresztą miałem okazję ujrzeć na brzegu, w  postaci m.in. dwóch 
dorodnych linów.

Skład osobowy artystów zaproszonych na plener- edycji 2018: 

Stanisław Pełka - Komisarz pleneru, oraz:
Grażyna Dudek, Nina Badowska, Janina Piechowicz, Honorata Łukasik,
Katarzyna Mielcarek, Elżbieta Ponińska, Halina Jankowska, 
Jadwiga Pomianowska - Wilde, Iza Grabarczyk, Danuta Olszewska, 
Barbara Trawińska, Elżbieta Iwko, Ewa Barska i Janusz  Sakowicz,
 Marek Kopczyk, Paweł T. Galiński. 

W tym roku obok malowania sporo wędrowaliśmy po okolicy, 
wędkowaliśmy..., nie było w tym roku tylko jednej atrakcji
wręcz charakterystycznej dla okolic Przytocznej - grzybobrania.
Susza tego roku przybrała taką postać, że po prostu nie zawiązały
się grzybnie..., zresztą, nawet gdyby, nie było dość wody nawet 
dla mniejszych drzew, czy ziół i traw...
Niemniej las jest piękny niezależnie od aury i warto pochodzić sobie
wśród natury...

W tegorocznej edycji chodziło o przedstawienie Przytocznej w aspekcie 
przyrodniczym, uwzględniając bogactwo miejscowej fauny i flory. 
Malowałem dwa obrazy, formatu 80x60 i 50x60, rozpocząłem
także pracę nad kilkunastoma miniaturami, poniżej foty prac,
oddanych w tramach pleneru na rzecz GOK: 

Plener Przytoczna 2018 - "Nad Jeziorem", akryl, 60x80 cm, oraz "W stawie", akryl, 50c60 cm.
Warto dodać - oba obrazy malowałem właściwie z pamięci, tylko kształt
kościoła w większym z  obrazów, zapożyczyłem ( z własnego ) zdjęcia. 




"W stawie" - malowałem lekko i szkicowo, oddając ducha
życia pod wodami, w ruchu, płynnie, inaczej...;
lin jest wspomnieniem wędkarskich 
zmagań, ale nie potrzebowałem go do malowania, 
akurat kształty ryb polskich znam niemal na pamięć..., tylko 
przepiękne barwy przytoczańskich linów podkreśliłem na obrazie.
Za to dziwny artefakt "wbity w dno" na pierwszy planie, to fantazja
zawierająca w sobie datę powstania pierwszej wersji pałacu 
z Przytocznej ( 1760 ). 

Z kolei drugi obraz - obok architektury i nad-jeziornej zieleni, zawiera 
mini kalambur - otóż 9 przedstawień przytoczańskiej fauny - które zresztą 
widziałem podczas spacerów... 



A teraz kilka zdjęć z pleneru - artyści przy pracy: 


















Więcej zdjęć zamieszczę wkrótce... 











czwartek, 23 sierpnia 2018

Zapowiedzi garść...


Po pierwsze, już 25 sierpnia odbędzie się finisaż 
cyklu wystaw pt. "Cisza". 
Wystawę można oglądać w sali wystawienniczej Galerii / Restauracji "Masarnia" 
w Grodzisku Wielkopolskim. 

*********************************

Po drugie, wkrótce jadę na plenery, ostatnie w tym roku, 
zaczną się od Przytocznej w dniach 05 - 14.09, 
następnie Głusko, a po trzecie 
Przelewice - w pięknym parku dendrologicznym 
nieopodal Barlinka. 
Tym razem, postaram się zdawać tu relację z dosłownie każdego plenerowego dnia... 

********************************

Po trzecie - 28 października tego roku odbędzie się
 wernisaż mojej wystawy indywidualnej w Grudziądzu,
szczegóły podam wkrótce. 

Końcówka Października zresztą ogólnie
zapowiada się ciekawie... 



środa, 22 sierpnia 2018

Relacja z III Międzynarodowego pleneru malarskiego "Piękno Ziemi Bańskiej ".


 III Międzynarodowy plener malarski w Swobnicy, odbył się w dniach 9-19 sierpnia.
 Tytuł - „Piękno Ziemi Bańskiej” - organizowany był przez Panią Wójt Gminy Banie
( Województwo Zachodniopomorskie ). 

Komisarzem pleneru, a zarazem jego inicjatorką jest od początku artystka, 
malarka, Elżbieta Iwko.

W tegorocznej edycji wzięli udział artyści malarze:

Elżbieta Iwko, Grażyna Dudek, Iza Grabarczyk, Katarzyna Mielcarek, 
Danuta Olszewska, Zofia Trzepióra - Noga, Teresa Łukaszewicz, 
Barbara Trawińska, Svetlana Shynkarenko, Janusz Sakowicz, 
Stanisław Pełka, Stanisław Świderski i Paweł Galiński.

Uczestnicy pleneru mieszkali i ( bardzo smacznie ) karmieni byli na terenie
Parafii w Swobnicy, prowadzonej przez księży z zakonu Salezjanów.

Swobnica - to niewielka miejscowość, urokliwa, obfita w piękne krajobrazy.
W pobliżu znajduje się kilka czystych jezior, plantacja wina „tego”
Andrzeja Turnaua, a najważniejszą z atrakcji turystycznych z pewnością
stanowi kompleks zamkowy. Zamek to dość duży, z imponującą basztą, oraz
kilkoma malowniczymi ruinami obok głównej bryły zamku.
Sam zamek niestety, jak wiele innych zabytków w kraju, jest odrestaurowany
tylko częściowo, a choć można zwiedzać główną jego część, zalecałbym sporą
dozę ostrożności, ponieważ nie jest to jednak budynek „oddany do użytku”
po generalnym remoncie, a raczej oczekujący na…, w stanie zawieszenia,
bez pewności, czy znajdą się odpowiednie kwoty, po tylu latach, narosłe
do sumy imponującej…   

Wracając do tematu – plener w Swobnicy zawsze jest ciekawy, inspirujący,
obfituje w dodatkowe atrakcje jak wycieczka po okolicy, festyn z okazji
Dni Ziemi Bańskiej w gminnych Baniach, oraz wernisażem plenerowym
w centrum Bań. Poza tym - możliwość dowolnego przebywania w okolicach
i w Zamku… Najważniejsze jest jednak to, co robią sami twórcy, i tu, tym razem
odejdę od tradycji moich wpisów na temat i oddam głos artystce, która nie tylko
maluje, lecz też i pisze poezję, w tym przypadku, sytuacyjną. Zapraszam zatem
do lektury jej wiersza, jak sądzę, świetnie, a zarazem dowcipnie sumującego plener:

Plener w Baniach

W atmosferze salezjańskich uniesień duchowych
Bosko natchnął malarzy do pomysłów nowych

Ela plenerem sprytnie dowodzi
z takimi predyspozycjami trzeba się urodzić

Najpierw kąpiel w jeziorze po obiedniej porze
by rozgrzane ciało jędrnym się stało

Już od piątku wycieczka objazdowa po okolicy
każdy jakiś obiekt w swym malarstwie zaliczy

bo jest w czym wybierać liczne wieże, kościoły, malownicze jeziora
baszta prochowa, kapliczka, to kolekcja spora

Grażynka przez nieuwagę pani Wójt palec uszkodziła
drzwiami przytrzasnęła aż się zasmuciła

Pod dębem w Baniach malarze zasiedli
po czym do Botaniego czym prędzej pobiegli

Danusia koszulkę męską na szlafrok zaadoptowała
bo swych wdzięków pokazywać nie zamierzała

Nazajutrz, gdy kur zapiał donośnie
wszyscy wstali z pomysłami radośnie

Każdy ze skupieniem obiekty maluje
nikt się nie obija, nie próżnuje

Tylko Stasiu z ogórkami zaprzyjaźniony
wkłada je w słoiki niestrudzony

On przykładem gospodarności
wie jak należy spiżarnię wymościć

U Eli i Kasi zamek ze Swobnicy na obrazach króluje
przy nim baszta wysoka swą bryłę prezentuje

Janusz w swej alkowie twórczo pracuje
to dusza wrażliwa, odosobnienia potrzebuje

Terenia w kąciku zasiadła, pogodna i radosna
w dysputy z Pawłem wpadła

Paweł ze spokojem z piwkiem po pracowni krąży
on się nie spieszy, on zawsze zdąży

za to jego obrazy energetyczne, nasycone barwami
świecą swym blaskiem tuż za drzwiami

Izunia w dębie zakochana pieści go na obrazie od samego rana
W kałuży pod dębem zasiadła aż pobladła

Wystawa w Baniach na Dniach zHistorią
owiana wiatrem i melancholią

Obrazy z trzaskiem na ziemię zleciały
trzy się uszkodziły, płótno przerwały

Huki armatnie, dyby, rycerze zbrojni i ich blanki
sztuka nie mogła iść z nimi w szranki

Sveta z Zosią główkowały, prace na torby powymieniały
dobra i taka wymiana bywa, kiedy w portfelu kasy ubywa

I jeszcze u Svety sznur korali
to też wymienny handel, co się chwali

Jadło wyborne ksiądz Darek ze swą asystą przygotowuje
pomysłami kulinarnymi codziennie artystów zaskakuje

Kucharze świetni tak się starają
że co dzień nowe sałatki podają

Danusia spija kompot litrami
taki domowy i z jabłuszkami

Herbata z imbirem też jej posmakowała
aż cały dzbanek ze sobą zabrała

Koguty od rana koncertują
budzą artystów, nie próżnują

Wiejskie klimaty, kozy, świnia w zagrodzie
konie na padoku o pięknej urodzie

Basia przez koguty ciągle niewyspana
a do tego w pokoju przechodnim i sąsiadki okupują łazienkę od rana

na dodatek jeszcze uczuleniem zniewolona
siedzi i myśli, jak zadanie wykona

Kasia z aparatem o zachodzie biegała
tęczy i niezwykłych chmur na niebie szukała

Staszek rybkami w occie karmił malarzy
i jak Dyzio Marzyciel ciągle dumał i marzył

Osnute mgłami jego obrazy nie znoszą krytyki
nikt się nie odważy

Grażynka na imprezę rodzinną wyjechała
z wałówką wróciła, artystów częstowała

Mąż Tereni przyjechał z owocami
karmił nas miodem i powidłami

Sveta z Zosią codziennie pod zamek ku zachodowi bieży
by jabłek soczystych nazbierać i nasycić się nimi jak należy

przyniósłszy siatkę pełną malarzy obdarowują
wszystkim witaminowe przekąski smakują

Już od rana w pracowni każdy miejsce swe mości
Ksiądz Darek ma chęć malować, u artystów zagościć

Matka Boska Zielna już czeka w kościele
przystroim się w szaty i nazbieram ziele

Ksiądz kropidłem skropił nie tylko te dary
ale i swe owieczki, ofiary

Alarm się w nocy włączył ciszę zakłócając
i zlęknioną Svetę ze snu wybudzając

Janusz z komnaty wyskoczył w ciemnościach brodzi
patrzy biała dama po schodach schodzi

tak go zauroczyła, że rankiem na jego obrazie się pojawiła
była to nasza Teresa przemiła

Muchy złośliwe atmosferę psują
zdecydowanie nam do towarzystwa nie pasują

szturmują o każdej porze
opędzić się od nich nikt nie może

Na zamku z Asnykiem biesiada
świta rycerska namioty rozkłada

W strojach niezwykłych białogłowy
karmią nasze dusze w sposób nietypowy

Po uczcie duchowej, gdy pot lał się z czoła
zaczęto próbować dary co na stołach

Uniósł się nad zamkiem zapach kiełbasy
były ponadto różne frykasy

Dzieła artystów w świetlistej poświacie
stały pod zamkiem w dostojnej szacie

Z rana sesja zdjęciowa z obrazami
malarki przyodziane odświętnymi kieckami

W samo południe wernisaż w Baniach
z dala ciekawskich bokiem przegania

Pani Wójt z Elą peany na cześć malarzy wygłosiły
podziękowania ze wszech stron i upominki się pojawiły

Obrazy wypełniły przestrzeń Domu Kultury
to owoce pleneru okolicznej architektury.

                         ZofiaTrzepióra- Noga


              Banie 2018- III Międzynarodowy Plener Malarski


Cóż jeszcze mógłbym dodać…, tylko jedno - zapraszam do obejrzenia
wyboru zdjęć sumujących powyższą relację - oraz linków, które umieszczam
na końcu relacji ( autorami zdjęć są: Katarzyna Mielcarek, Grażyna Dudek, 
Danuta Olszewska, Elżbieta Iwko i ja ):


Baner pleneru, podwieszony pod oknami miejsca zamieszkania artystów. 


Plakacik post-plenerowy, autorstwa Katarzyny Mielcarek


Podczas pracy - Komisarz pleneru - Elżbieta Iwko. 

Podczas pracy - Zofia Trzepióra - Noga.


Podczas pracy - Katarzyna Milecarek

Podczas pracy - Grażyna  Dudek.

:) 


Krążę po sali... ;) 
W czasie pleneru, właściwie niemal na jego początku artyści mogli pokazać swoje prace 
( nadliczbowe, przywiezione w miarę możliwości z domów ), podczas festynu z okazji 
Dni Ziemi Bańskiej: 





Drugi baner pleneru - z czasu festynu... 

Z początku pleneru była też wycieczka po okolicy, tym razem be ze mnie, 
ponieważ z niezamierzonych i nieprzewidzianych przyczyn przyjechałem 
dzień później



Kolejną z atrakcji przewidzianych dla artystów - był udział w spotkaniu pod zamkiem 
w Swobnicy - związanym z czytaniem poezji Asnyka, oraz festynem miejscowych 
władz i działaczy - z Gminy Banie i Swobnicy, byli też przedstawiciele miejscowego 
Stowarzyszenia Przy - Stań w Swobnicy i bractwa rycerskiego..., goście zresztą, 
przybywali i z odległych o kilkadziesiąt kilometrów Barlinka i Dobiegniewa.

Spotkaniu towarzyszył prosty plenerowy pokaz prac dotąd wykonanych podczas pleneru, 
oraz możliwość, skrzętnie przez nas wykorzystana, i udokumentowana, 
zwiedzania głównej części zamku: 

Poezję czytała m.in., uczestniczka pleneru, Katarzyna Mielcarek



Obok artystek - Izy Grabarczyk i Grażyny Dudek siedzi gość z Dobiegniewa - Komendant Straży Pożarnej i  współorganizator plenerów malarskich w Dobiegniewie, u którego gościliśmy rok wcześniej.






Był też miejscowy poczęstunek dla uczestników, były i miejscowe nalewki... ;) 









W poszukiwaniu Białej Damy... ponoć, stałej lokatorki mieszkanki 
Zamku w Swobnicy: 














W końcu przyszedł i czas na podsumowania pracy plenerowej - dzień przed wernisażem... 

Janusz Sakowicz

Iza Grabarczyk

Zofia Trzepióra - Noga

Svetlana Shynkarenko

Barbara Trawińska

Teresa Łukaszewicz

Elżbieta Iwko

Stanisław Pełka

Danuta Olszewska

Stanisław Świderski


Grażyna Dudek

Katarzyna Mielcarek

Ja.



Oto i nadszedł dzień wernisażu... 












No i na koniec moje prace - największe, miniatury uzupełnię 
później, zwłaszcza, że części nie zdążyłem skończyć podczas pleneru:

Akryl na płótnie, 50x70 cm ( Przy ulicy - Swobnica ).

Akryl na płótnie, 60x50 cm, ( Kościół w Swobnicy  ).

Oraz kilka linków:

Strona Gminy Banie - plakat zapowiadający plener. 

Strona stowarzyszenia na rzecz rozwoju Swobnicy, walczący
też o dotacje na rzecz odrestaurowania Zamku. 
Mam nadzieję, że się im uda...