Relacje z wydarzeń


Nazywam się Paweł Tadeusz Galiński, mieszkam w Polsce, na Kociewiu, w Tczewie. 

Rysunkiem, komiksem i ilustracją interesowałem się od małego, większe formaty
w technice akrylowej, a potem olejnej - maluję od roku 1995. W szkole artystycznej
w latach 1997 - 2001 uczestniczyłem w wystawach zbiorowych uczniów na koniec 
każdego roku, a także, w zbiorowej wystawie uczniów szkoły w roku 1999 
w Nowym Dworze Gdańskim. 

Pierwszą wystawę indywidualną - od której też liczę sobie oficjalnie lata 
"pracy twórczej" - miałem dopiero w roku 2002. 
Piszę "dopiero", ponieważ wielu adeptów sztuki wystawia od chwili, gdy namalują 
pierwsze 10 prac, ja zaś długo dojrzewałem do tej decyzji, uważając, że najpierw 
muszę być pewny, że pokazuję prace dobrej jakości, a także - mam ich odpowiedni
wybór. Do pierwszej wystawy przygotowywałem się od ukończenia szkoły, w roku
2001. Szczerze pisząc nie pamiętam już kto mi zaproponował to konkretne miejsce, 
niemniej, w roku 2002 - wystawiłem swoje prace (blisko 70), w sali wystawienniczej 
głównej filii Miejskiej Biblioteki Publicznej (potem używać będę skrótu - MBP), 
w Tczewie. Wernisaż miał miejsce 8 marca, a poniżej pokazuję kilka skanów / zdjęć
z tego wydarzenia: 



Ja i obrazy...
Zdęcie z wieszania wystawy kilka dni przed wernisażem.




W czerwcu roku 2002 wziąłem też udział - w pierwszym (dla mnie), tczewskim 
plenerze malarskim z okazji "Dni Ziemi Tczewskiej", organizowanym przez
Tczewskie Centrum Kultury i Urząd Miejski w Tczewie. 



Rok 2003 


Rok 2003 obfitował w wydarzenia i pierwsze twórcze wyróżnienia. Zaczęło się, w maju 
wystawą indywidualną - w Tczewskim Centrum Kultury - podówczas
największym i najważniejszym ośrodku kultury w Tczewie. 

Plakat




Ten łysawy chudzielec w środku - to ja, całe 49 kilo.
Żaden garnitur nie był wówczas na mnie
zbyt mały, ani nawet obcisły... 


Przemawia Pani Wiesława Quella, ówczesna Dyrektor TCK. 



Wiosną i latem roku 2003 rozpocząłem też pracę nad nowymi rozwiązaniami symbolicznymi - postanowiłem dosłownie połączyć pozornie 
dwa odrębne języki: pisany i malarstwo... 
Powstał też pierwszy obraz z tego zakresu, pt. "Ikar" - gdzie w sposób malarski 
wyobrażam przedmioty, które w opracowywanym podówczas "Alfabecie szkieł" 
dosłownie podstawiałem pod znaki pisma... Ten obraz jest zatem malarstwem, 
metaforą klasyczną i jest też, dosłownie, napisany...


Kody - kompozycja pierwsza, pt. Ikar


Wkrótce po zakończeniu wystawy w TCK - odbywał się kolejny plener
malarski w Tczewie. Uczestniczyłem w nim i nie tylko, bo tym razem, podczas 
wystawy poplenerowej zdobyłem nagrodę publiczności 
za "Najlepsze obrazy pleneru". 


Podczas wernisażu, zaraz po ogłoszeniu wyników podszedł do mnie człowiek bardzo
wysoki (jak sam mówił "2 metry i 10 cm na grzywkę"), przedstawiając się jako
Janusz Mokwa - tczewski malarz prowadzący grupę uczniów w Sekcji Plastycznej 
w Spółdzielczym Ośrodku Kultury w Tczewie i..., od słowa do słowa - zaprosił mnie 
do swojej sekcji, obiecał pomóc na starcie...

W tym samym miesiącu (czerwiec), odbywała się również wystawa zbiorowa związana 
z tczewskim Festiwalem Twórczości Sakralnej, a także towarzyszącym konkursem
plastycznym, w którym na starcie - zostałem wyróżniony i w efekcie mogłem przedstawić
więcej prac w postaci wystawy indywidualnej - w prezbiterium kościoła tzw. "Szkolnego" 
pod wezwaniem św. Stanisława Kostki. 

Aby się już w tym tekście nie powtarzać dodam, że w roku 2004 i 2005 ponownie 
w Festiwalu startowałem, ponownie również - otrzymałem wyróżnienia, a zatem też
odbyły się - kolejne wystawy indywidualne. 
Poniżej, w wyborze zdjęć prac, dodaję obrazy pokazane podczas tych wystaw, wykonane
między rokiem 2002 a 2004 - z serii metaforycznych i symbolicznych martwych natur 
- z bardzo już mojego, autorskiego cyklu - czyli wspomniane już wyżej "Nokturny".  






Ten obraz i wiele innych miniatur - martwych natur i pejzaży, 
w latach 2003 - 2006 trafiło do prywatnej kolekcji malarstwa 
księdza prałata Piotra Wysgi - przez wiele lat zaangażowanego 
m.in., w organizację tczewskich Festiwali Twórczości Sakralnej. 


Większość nokturnów malowałem wówczas z natury,
w technice olejnej, na formacie 50x60 cm. 







Pod koniec września roku 2003 zadzwonił do mnie wspomniany już artysta 
- Janusz Mokwa, z informacją, że na październik mam zaklepany termin wystawy indywidualnej...
Byłem z początku zaskoczony, bo o rozmowie z czerwca po prostu zapomniałem, 
ale..., takim propozycjom, zwłaszcza na starcie samodzielnego działania, po prostu 
się nie odmawia. 
Wystawa  - w SDK - SM w Tczewie odbyła się - a na wernisażu posiedzieliśmy prawie 
do drugiej w nocy (!), pogadaliśmy i..., od listopada 2003 stałem się też częścią 
Sekcji Plastycznej przy SM w Tczewie, prowadzonej przez Janusza Mokwę. 
Janusz Mokwa zbierał do Sekcji zarówno osoby początkujące, jak i artystów po szkołach,
lub już z własnym dorobkiem. Wśród nich wymienić można, miedzy innymi - malarzy 
- Stanisława Buczkowskiego, Grzegorza Walkowskiego, czy rzeźbiarza i karykaturzystę 
- Czesława Myszkę. Podobnie było ze mną.  



Podczas wystawy pokazałem ponad 50 prac malarskich - częściowo już \wyżej pokazanych, także wiele nowych, w tym całkiem nowych cykli, czyli, m.in., te:  


Pierwsza kompozycja z długiego już cyklu "Nastroje",
czy dawniej "Anegdoty" - "Granice iluzji", olej, 2003.







Rok 2003 - pod kątem działań artystycznych - zakończyła wystawa, którą sam
zainicjowałem - w Tczewskim Centrum Kultury. Początkowo zaprosić chciałem 
głównie artystów z Gdańska, ale uznałem, że wypada zaprosić również artystów 
z poznanego dopiero co środowiska tczewskiego - i w ostatecznym składzie (poza mną)
udział brali: Jarosław Kukowski, Piotr Lemke, Andrzej Hrynkiewicz, członkowie 
istniejącej podówczas w Gdańsku grupy "Oddział Klasy Trzeciej", a to: 
Oskar Zamek - Gliszczyński, Artur Owczarek i Maria Feret - obecnie zaś Kiszkurno 
- którą - jak i kolejnego uczestnika - Mateusza Wysieckiego - poznałem w omawianej
już szkole artystycznej - oraz z prywatnej nauki u artysty malarza - Janusza Janowskiego. 








Podsumowując - rok 2003 obfitował w ciekawe wydarzenia, poznałem wielu artystów 
i działaczy kultury w Tczewie, eksperymentowałem z licznymi nowymi cyklami
artystycznymi, przede wszystkim wspomnianymi już "Kodami". Obok "Ikara" i pierwszej 
wersji "Alfabetu Szkieł" (ostateczną pokazałem w roku 2005), eksperymentowałem też 
z bardziej abstrakcyjnymi formami, czasami bez, a czasami w związku z "Kodami":



Znak bez znaczenia


Rok 2004. 


Wiosną roku 2004 (a także II edycja w roku 2005) - w Spółdzielczym Domu Kultury 
- Suchostrzygi, odbyła się wystawa pt. "Dwa Spojrzenia" - w których uczestniczyłem 
wraz z tczewską malarką - Barbarą Motyl - Tecław. Poniżej nieco zdjęć - też z obu edycji:














https://skarbnica.tczew.pl/35675/tczew-wystawa-prac-barbary-motyl-teclaw-oraz-pawla-galinskiego-osiedlowy-dom-kultury-przy-spoldzielni-mieszkaniowej-w-tczewie-sala-odk-suchostrzygi-ul-zwirki-49-lata-dwutysieczne/

https://tczew.naszemiasto.pl/tczew-wernisaz-na-suchostrzygach-akty-z-dusza/ar/c13-6144395


Ostatnia wystawa (tym razem indywidualna), w roku 2004 - odbyła się w filii głównej
Miejskiej Biblioteki Publicznej














Rok 2005


Rok 2005 podobnie jak poprzednie lata - obfitował w wydarzenia artystyczne, nowe 
wyzwania i naprawdę dużo projektów, pomysłów i udanych realizacji w cyklach, 
których wcześniej nie poruszałem. 
Maluję też sporo dużych formatów - a to z kolei związane jest z ogromnym plusem 
przynależności do ówczesnej Sekcji Plastycznej przy Spółdzielni Mieszkaniowej. 
Janusz Mokwa prowadził zajęcia oficjalne 2 razy w tygodniu, przez kilka godzin
popołudniową porą. Poza tym jednak, w godzinach funkcjonowania Spółdzielczego 
Domu Kultury - można było wypożyczyć klucze i korzystać z pracowni codziennie, 
wyłączając jedynie niedziele. Stąd w domu nadal tworzyłem jedynie niewielkie 
obrazy, zaś duże mogłem realizować w pracowni przy SDK - SM w Tczewie. 

W roku 2005 odbywają się - cyklicznie - wspomniana wyżej II wystawa z cyklu 
"Dwa spojrzenia" w SDK - SM w Tczewie, następnie zbiorowa wystawa uczniów
i uczestników Sekcji Plastycznej Janusza Mokwy, plener Tczewski w czerwcu
i wkrótce potem kolejna edycja Festiwalu Twórczości Sakralnej (i trzecie wyróżnienie). 

Jednak rok 2005 to również kilka innych wydarzeń - w tym druga wystawa indywidualna 
w SDK - SM w Tczewie, albo wystawa z mojej inicjatywy - do której zaprosiłem 
ucznia Jarosława Kukowskiego - Andrzeja Hrynkiewicza, oraz debiutującą wystawienniczo 
członkinię Sekcji Plastycznej Janusza Mokwy - Annę Rogowską. 
Jesienią tego roku odbyła się też wystawa zbiorowa tczewskich twórców z okazji
jubileuszu 30-lecia Tczewskiego Centrum Kultury. 
Poniżej kilka skanów i zdjęć w temacie: 


Plener.
Ta fotografia i kilka poniższych - dotyczy mojej drugiej
wystawy indywidualnej w SDK - SM w Tczewie. 






30-lecie TCK

Zdjęcie okolicznościowe - uczestnicy wystawy - 30-lecie TCK. 



Z wernisażu wystawy grupowej w SDK - SM w Tczewie, 
od lewej Pani Wiesława Quella - ówcześnie dyrektor TCK, Anna Rogowska,
prowadzący podówczas Sekcję Plastyczną - Janusz Mokwa i ja. 


Obok licznych wydarzeń artystycznych z roku 2005 - bardzo dużo działo się również 
w mojej twórczości i poniżej pokażę teraz wybór - co ciekawszych prac, uwzględniając 
przede wszystkim rosnącą ich różnorodność: 


David, olej, 120x50 cm, rok 2005

Narcyz, albo Kain i Abel, olej, 150x50 cm, obraz w kolekcji
prywatnej uczniów artysty Janusza Janowskiego. , 

Z serii Obecności. 

Złożenie do Grobu - obraz nie został ukończony,
pokazuję go w formie krótko przed bardzo poważnym
uszkodzeniem (nie z mojej ręki). 

Autoportret w pracowni - albo Czas pracy II,
olej, 60x40 cm


Spadek - olej, 90x46 cm. 






Rok 2006. 


W roku 2006 odbywają się wystawy cykliczne - w tym kolejna edycja plenerów
tczewskich i wystawa zbiorowa Sekcji Plastycznej Janusza Mokwy, lecz, poza tym, 
także interdyscyplinarna Wystawa Marynistyczna w MBP w Tczewie


Jak również - z inicjatywy nieżyjącego już niestety członka Sekcji Plastycznej, zarazem
nauczyciela plastyki - Grzegorza Walkowskiego - grupowa wystawa w Galerii A,
Starogardzkiego Centrum Kultury (Starogard Gdański) - w której udział wziął, poza 
Grzegorzem i mną - pierwszy (stażem), uczeń Janusza Mokwy - Piotr Wegiera.  











Rok 2007 


Rok 2007 (poza licznymi / cyklicznymi wydarzeniami w Tczewie) - stoi pod znakiem 
artystycznego wyjścia poza najbliższe, kociewskie okolice, w tym pierwszą od czasów
szkolnych - wystawę (tym razem indywidualną) w Trójmieście - w czerwcu roku 2007 
w Klubie SPATiF, w Sopocie.












W tym samym roku odbywa się również wystawa pt. "Współczesne Malarstwo Polskie"
Skogas (aglomeracja sztokholmska), w Szwecji - zorganizowana przez Galerię Adi-Art 






A także..., druga moja wystawa indywidualna - w ramach nagrody za wyróżnienie
w konkursie "Artysta i Jego Dzieło 2006", w Galerii Politechniki Łódzkiej 
"Krótko i węzłowato" (Łódź). 








Obraz wyróżniony - Babel, niedostępny.






http://kiw.wipos.p.lodz.pl/galinski.html


Ostatnią istotną roku 2007 - była wystawa grupowa pt. "Droga Krzyżowa", która odbyła
się w krypcie Bazyliki archikatedralnej pod wezwaniem św. Stanisława Kostki w Łodzi. 

Osobliwy zbieg okoliczności - pierwsze istotne wyróżnienia w sensie sztuki sakralnej 
to FTS - Tczew, kościół pod wezwaniem Stanisława Koski, ważna wystawa sakralna 
w Łodzi - kościół pod wezwaniem Stanisława Kostki..., gdybym tylko wierzył 
w takie sprawy...

Cykl Drogi Krzyżowej powstał tu nietypowo - bo 15 stacji malowało 15 artystów 
z Polski i zza granicy. Wystawę i powstanie obrazów zainicjowała Galeria Adi-Art 
w Łodzi. 










Przy okazji współpracy z Galerią Adi-Art, było i Wydawnictwo, w którym 
zamieściłem artykuł autorski - rodzaj ideowego, eseistycznego tekstu o sobie: 




Wydawnictwo powstawało w dwóch wersjach językowych, dostępnego podczas
wielu międzynarodowych działań Galerii Adi-Art: 




W roku 2007 i kilku wcześniej i w kilku kolejnych - byłem także członkiem komisji kwalifikujących - w konkursach plastycznych dla dzieci i młodzieży szkolnej 
- przeprowadzanych w SDK - SM w Tczewie.




Przez wiele lat uczestniczyłem również w aukcjach charytatywnych, ale zazwyczaj 
nie dbam o jakieś szczególnie dowody takiej działalności, w końcu, to jest działanie 
na rzecz potrzebujących / kultury - bez warunków wstępnych... Ot, tak się złożyło, 
że takie dowody mam akurat z roku 2007.


Jedno ze zdjęć dokumentujących aukcję charytatywną - która odbyła się
w dworku w Petrykozach, dworku aktora śp., Wojciecha Siemiona, 
 widocznego zresztą na tym zdjęciu. 



W roku 2007 bardzo dużo się działo i były to w dużej części wystawy ważne w moim
życiorysie, ważne zresztą i pod wieloma innymi względami.
 
Kilka obrazów istotnych dla mojej twórczości w roku 2007 - zobaczyć można 
na zdjęciach z powyższych wystaw, ale kilka istotnych - pokazuję i niżej:










Z serii Vanitas - Za zasłoną iluzji. 

Nokturn - wariacja na temat kompozycji z roku 2006.


Ikar - z serii "Nastroje"


Metaforyczne still life - "Nec Hercules contra plures",
albo po naszemu - i Herkules d..., kiedy wrogów kupa.
Obraz w roku 2010 trafił do prywatnej kolekcji malarstwa 
Franka W. Webera - docenta sztuki, wieloletniego dyrektora
Galerii Miejskiej w Werder Havel, Niemcy. 



Upojenie iluzją - olej, płyta, 30x40 cm.


A na koniec wspomniany już "Alfabet Szkieł" - zarazem ujawnienie 
pierwszego mojego własnego kodu, pozwalającego malować
używając metafor i odniesień tradycyjnych, a jednocześnie
 zapisać dowolną treść zupełnie dosłownie. 
Czemu pokazuję w wyborze prac z roku 2007, a nie 2005 gdy powstał?
Otóż, w roku 2007 uległ on poważnemu uszkodzeniu i musiałem
go przemalować, a zarazem i poprawiłem. 


Swego rodzaju podsumowaniem roku 2007 była moja aplikacja do członkostwa 
w Związku Polskich Artystów Plastyków (ZPAP). 
Komisja Kwalifikująca zebrała się w listopadzie w toruńskiej siedzibie Okręgu ZPAP.
Czemu w Toruniu? Po prostu komisje zbierają się co kilka lat i nie we wszystkich 
okręgach - i Toruń był najbliższym mi miejscem, gdzie takie kwalifikacje się odbywały. 
Komisja składała się z 6 profesorów - dwóch z Torunia, oraz 4 z ASP w Poznaniu. 
Krótko mówiąc - zostałem oceniony pozytywnie i...,
od otrzymania legitymacji - zimą roku 2008 - jestem członkiem ZPAP 
(z wyboru przypisanym do Okręgu Gdańskiego). 


Rok 2008


W roku 2008 dzieje się sporo - w kwestii wystaw - tym razem zacznę od drugiej odsłony wystawy grupowej pt. "Droga Krzyżowa" - która odbyła się w..., Mexico City, w Meksyku, w nowej bazylice pod wezwaniem Matki Boskiej z Gwadalupy. 
Poniżej kilka zdjęć:










Wkrótce po (kolejnym) plenerze tczewskim - dzięki nauczycielowi (Witold Pazera) 
- trafiłem na inny plener, a to - międzynarodowy plener malarski "W kręgu Pogranicza",
"Krzemienna 2008", organizowany przez Galerię Marzenie w Łańcucie. 
W plenerze uczestniczyło wielu artystów z Polski, Łotwy, Rosji, Białorusi, Ukrainy 
i z Czech, a także np., Tatar (Timur Karim) - pochodzący z Tadżykistanu.


Zdjęcie grupowe - uczestników pleneru - pod zamkiem / muzeum w Sanoku

Ja, jeszcze bez brody..., Marzena Kowalska - Komisarz pleneru,
prowadząca Galerię Marzenie..., oraz Czeski malarz - Pavel Kvoriak.
Czemu mamy te bukiety? A..., były to akurat imieniny m.in., Pawła... 

Na tym zdjęciu Prawie siedzimy - od lewej burmistrz Dydni, 
i ja, z drugiej strony, a po środku artyści z Białorusi i Rosji...,
te czasy, gdy jeszcze można się było spotkać na niwie sztuki,
ponad sprawami polityki - często - nie do przejścia...  







Plener ten sumowały trzy wystawy: 

1. Na zakończenie pleneru - w Gimnazjum w Dydni; 

2. jesienią 2008 - w Galerii Marzenie, Łańcut;

3. w Salonie Wystawienniczym (MBWA), w Krynicy Zdroju (rok 2009). 

Pener sumował też katalog: 







Kolejnym istotnym wydarzeniem w roku 2008 - była pierwsza edycja 
tczewskiego Triennale "Tczewskie spojrzenia na świat", w CWRDW - Fabryce Sztuk 
w Tczewie.
Wystawa interdyscyplinarna wielu środowisk twórczych - z których część osób zapraszałem, uczestnicząc w organizacji wystawy wraz z artystami - Januszem Mokwą 
i Stanisławem Buczkowskim. Ogółem odbyły się dwie edycje Triennale - w roku 2008 
oraz w roku 2011 - i poniżej nieco zdjęć z obu edycji: 












Ostatnią istotną aktywnością moją w roku 2008 - była wystawa indywidualna 
pt., "Still life", w Tczewskim Centrum Kultury, w Tczewie (październik). 






















https://www.portalpomorza.pl/artykul/20803,wystawa-malarstwa-still-life-swiat-nie-do-konca-prawdziwy






Rok 2009



Rok 2009 rozpoczął się zainicjowaną prze ze mnie wystawą pt. "Poza Skandalem",
do udziału w której - zaprosiłem kilkoro moich znajomych z dawnych lat, a to:
mgr. sztuki Mateusza Wysieckiego, mgr. sztuki Piotra Gotkowskiego, mgr. sztuki 
Agatę Smólską, oraz mgr. historii sztuki - Adriannę Garnik. 
Wystawa odbyła się w głównej sali wystawienniczej Fabryki Sztuk w Tczewie: 



















A na koniec plany na spędzenie wieczoru po wernisażu...


W roku 2009 uczestniczyłem ponownie w kolejnej odsłonie plenerów tczewskich. 




W roku 2009 - wprawdzie nie uzyskałem kolejnej nagrody w plenerze tczewskim, 
za to spotkało mnie inne związane z tym tematem wyróżnienie - w postaci wyznaczenia przez UM w Tczewie do udziału w międzynarodowym plenerze miast partnerskich 
Werder Havel, w Niemczech - w którym uczestniczyli artyści z Niemiec, Polski i Litwy. 


Plakat pleneru - obraz pokazany u góry - mój - trafił do prywatnej
kolekcji dyrektora Galerii Miejskiej, radnego Werder,
 komisarza pleneru - Franka W. Webera. 






Moja "pracownia" podczas pleneru - w ogrodzie Franka W. Webera. 



Olej na płótnie, 50x40 cm, rok 2009. Kolekcja Franka W. Webera. 





Podczas pleneru każdy wieczór był zabawą, a w trakcie zwiedziliśmy wiele pobliskich
zabytków, dawne "kolonie artystów" z XIX wieku, Poczdam, a także Ogrody Sanssoici 
i tzw. ulicę artystów w Berlinie - skąd wróciliśmy do Werder drogą wodną... 

W ogóle, Werder leżąc w granicach aglomeracji berlińskiej - jest miasteczkiem niezwykle
zielonym, nawet nieliczne bloki mieszkalne postawiono tam na wzgórzu, by ludzie mieli 
piękne widoki na okolicę - a w słoneczne dni widać stamtąd co wyższe budynki Berlina. 
Samo stare Werder - serce miasteczka - leży zresztą na wyspie, połączonej z lądem jedynie
jednym mostkiem... Piękne miejsce, niezapomniany klimat.  

Jedną z ostatnich wystaw troku roku 2009 była wystawa grupowa w MBP - gdzie poza
mną uczestniczyli - Stanisław, Elżbieta Buczkowscy i Lech Rochon. 








https://mbp.tczew.pl/2009/10/06/wernisai-tczewskich-artyst/



Rok 2010



Rok 2010 zaczął się spadającą na liczne środowisko tczewskich twórców
informacją o śmierci Janusza Mokwy i cały rok niejako przebiegał w cieniu tej sytuacji. 
Zaangażowałem się wówczas w zapewnienie przetrwania jego głównego tworu, 
czyli "Gremium Malarskiego" - tym razem jako otwartej grupy twórczej. 
Udało się, choć oczywiście nie tylko dzięki mnie, bowiem pomagało wielu ludzi, 
i wielu członków Gremium, w tym nowy Przewodniczący - Stanisław Buczkowski. 

Nie miałem wystaw indywidualnych, nie jeździłem w tym roku na wystawy i plenery 
(poza udziałem w penerze tczewskim). Za to dużo malowałem, bardzo dużo,
różnorodne obrazy. 
Pod tym względem był to jeden z najpłodniejszych okresów mojej twórczości...
Poniżej nieco przykładów prac z roku 2010: 

Z cyklu Metafory - Przestrzenie metafor - olej, płótno, 70x100 cm,
jeden z moich ulubionych obrazów - i - z mojego wyboru, nadal w mojej 
prywatnej kolekcji. 







Babel II - obraz nieskończony - uległ poważnemu uszkodzeniu, 
tu - w formie tuż przed tą sytuacją.


Ta i poniższa praca - wykonane były w ramach pleneru tczewskiego,
oba widoki dotyczą niemal środka miasta Tczewa - widok powyższy już 
niestety zakryto miejską architekturą, za to poniższy skwer istnieje nadal. 


"Czy to jest przyjaźń, człowieku?" - na podstawie kilku 
znanych historii i zdjęć psów "łańcuchowych"... (...). 
Moja kolekcja prywatna. 


Rok 2011


W roku 2011 nadal angażuję się w działalność grupy Gremium Malarskiego
w Tczewie - np., wciągając nowego szefa grupy - Stanisława Buczkowskiego 
na Digart.pl - pomagam w zaistnieniu istotnych znajomości i w efekcie drugiej 
z najistotniejszych wystaw Gremium tego okresu - w Łodzi, ale najważniejszą 
była z pewnością wystawa w Werder Havel - w Niemczech - na którą Gremium 
uzyskało zresztą grant z ramienia Urzędu Miejskiego w Tczewie.
W Werder przyjęto nas bardzo dobrze, były wycieczki, spotkania, wernisaż
gdy sala wręcz pękała w szwach... i artykuły:



https://kunst-geschoss.tumblr.com/rueckblick


W roku 2011 odbyła się również ostatnia (niestety), edycja tczewskich plenerów

artystycznych - gdzie również zadbałem o liczną reprezentację członków Gremium: 


2011


https://www.tcz.pl/index.php?p=1,47,0,wiadomosci&item=f73a908e88ec0d03&title=Portretowali-Tczew-ich-prace-trafily-na-wystawe



Z najważniejszych wydarzeń tego roku wymienię jeszcze dwie wystawy - indywidualną 
i zbiorową, obie w Gdańsku. 
Pierwsza była wystawa indywidualna w Centrum Kultury "Morena" im. Stanisławy 
Przybyszewskiej - jak z nazwy wynika umiejscowionym w tej - jednej z większych 
dzielnic nowego Gdańska. 











Drugą bardzo istotną wystawą roku 2011 - była zbiorowa - nader duża, w której
uczestniczyło ponad 200 artystów zrzeszonych w Gdańskim Okręgu ZPAP - a wystawa 
odbyła się ze względu na jubileusz 100-lecia tego związku artystycznego - bardzo blisko 
miejsca poprzednio opisanej wystawy indywidualnej - a to w położonym na gdańskiej 
 Morenie - nowopowstałym wówczas - Parku Naukowo - Technologicznym. 



















Rok 2012 był kolejnym, który stanął pod dramatem utraty bliskich mi osób, zarówno 
spośród znajomych jak i najbliższej rodziny, w tym drugim przypadku stres był
spory, w wyniku czego i malowałem niewiele i poza jedną, jedyną wystawą, nie miałem
także aktywności na tym polu. 

Wystawa ta, indywidualna, odbyła się w Gdańsku, w kaszubskiej Tawernie Mestwin:

 













Rok 2013. 



W roku 2013 wciąż trwałem w artystycznym wyciszeniu, ale raczej miało 
ono wyraz w niewielkiej aktywności wystawienniczej...
Właściwie, odbyła się tylko jedna wystawa - w Fabryce Sztuk w Tczewie, do której zaprosiłem artystę malarza - którego poznałem na forum internetowym 
KTS - czyli Waldemara Jarosza z Koszalina - a wystawę zatytułowałem tak 
jak dawne wystawy w SDK - SM: "Dwa spojrzenia". 


Wystawa "Dwa spojrzenia" - Waldemar Jarosz z Koszalina i Paweł Galiński,
w Fabryce Sztuk (CWRDW), Tczew.









https://www.tcz.pl/index.php?p=1,65,0,archiwum-wydarzen&item=b84ea59a259a651c&title=Dwa-spojrzenia-Wystawa-Pawla-Galinskiego-i-Waldemara-Jarosza


Zacząłem jednak więcej - znacznie więcej malować, choć..., był to mocny zwrot jeśli 
chodzi o moją twórczość - ku klimatom dotąd występującym w nim jedynie obok, 
czasem wręcz na marginesie innych cykli - sądzę jednak, że był to jakby taki mój
sposób na radzenie sobie z problemem przemijania, także złudzeń, co do niektórych
przedstawicieli środowiska artystycznego..., zatem nierzadko straconych lat, które
spokojnie mogłem poświęcić na całkiem inne projekty... 
Sumując, oto wybór prac z tego roku: 


Szaman - akryl, 70x50 cm, rok 2013, w kolekcji 
prywatnej Magdaleny Sciezynskiej - Prezes Lexxit Mebel. 

Kompozycja piramidalna...



Przemiany...



Bukiet tulipanów barowych...









Rok 2014


W roku 2014 tworzyłem w podobnym klimacie jak wyżej, a jeśli chodzi o wystawy 
- uczestniczyłem w dwóch - pierwsza - członków KTS, odbyła się w Galerii Masarnia, 
w Grodzisku Wielkopolskim.






Druga - również grupowa wystawa, pod hasłem "Group 4" - odbyła się w Fabryce Sztuk 
w Tczewie - do tej drugiej zaprosił mnie Waldemar Jarosz, a inicjatywa Group 4 polegała 
na, co rocznej wystawie w innym mieście - trojga członków grupy i jednego artysty 
z danego miasta. 















https://www.tczewska.pl/wydarzenie/1523,wystawa-malarstwagroup4


Rok 2015


Można powiedzieć, że rok 2015 był czasem przełomowym - po kilku latach wycofania 
i minimalnej aktywności twórczej (na wielu obszarach), był odmianą i zapowiedzią 
sporych zmian w latach kolejnych. 

Jeśli chodzi o aktywności - w kontekście wystaw i plenerów, zaczęło się już w okresie zimowym, wystawą indywidualną w Galerii Szkoły Rysunku i Malarstwa Piotra Króla 
w Łodzi. 




















Latem tego samego roku uczestniczyłem w międzynarodowym plenerze malarsko - rzeźbiarskim w Grodzisku Wielkopolskim. 

Łącznie - aby co chwilę nie wracać do opowieści o kolejnych edycjach - brałem udział 
w pięciu plenerach letnich i 4 zimowych w Grodzisku Wielkopolskim - w latach 
2015, 2016, 2017, 2018, 2019 - latem i w latach 2016, 2017, 2019 i 2020 - zimą. 
Plenery organizuje i prowadzi Magdalena Sciezynska
Kilka (naście) zdjęć z tych plenerów: 























Drugi obraz z plenerów w Grodzisku, z lata roku 2015. 









Rok 2015 to również I edycja wystawy zbiorowej pt. "Spotkanie w Realu" - inicjatywy 
Waldemara Jarosza - która odbyła się jesienią - w Galerii Antresola, działającej przy 
Muzeum Sztuki Współczesnej - filii Muzeum Narodowego w Koszalinie. 








Rok 2016. 


W roku 2016 dzieje się chyba, jak dotąd najwięcej.
 
Wiosną roku 2016 odbywa się też - zainicjowana prze ze mnie wystawa grupowa 
Fabryce Sztuk w Tczewie - w której - za moim zaproszeniem - udział biorą również
Magdalena Sciezynska i Piotr Radomski z Grodziska Wielkopolskiego. 


Plakat





Była i lokalna telewizja...


Uczestnicy wystawy, nie mają - naturalnym biegiem rzeczy - zdjęć
z części oficjalnej wernisażu, te, poczynione przez innych autorów,
dodam wkrótce - tu i poniżej - zdjęcia - po zakończeniu części oficjalnej. 








Obok mnie - z lewej - tczewski fotograf, Sławomir Gawroński.


W kolejnym miesiącu miałem wystawę indywidualną w Galerii Masarnia, 
w Grodzisku Wielkopolskim. 









https://pgo24.pl/wystawa-ckr-masarnia/

Kolejną istotną aktywnością dotyczącą roku 2016 była wystawa zbiorowa członków 
ZAP w Galerii PBG Skalar w Poznaniu: 







https://pawgalmal.blogspot.com/2016/08/wystawa-artysta-i-wena-czonkow-okregu.html


W tym samym roku odbył się też plener malarski w Zielonej Dolinie - w Bronikowie
koło Młynar. Uczestniczyłem w dwóch kolejnych odsłonach tego pleneru - w latach 
2016 i 2017: 









W roku 2016 - we wrześniu, uczestniczyłem również w plenerze malarskim oddziału 
poznańskiego ZAP w Człopie: 







Jesienią odbyła się również wystawa grupowa w Galerii N w Koszalinie, 
pt. "Przemijanie", zorganizowana z inicjatywy artysty malarza - Waldemara Jarosza: 


W grudniu roku 2016 - odbyła się jeszcze wystawa i zarazem zjazd walny ZAP, 
w Grodzisku Wielkopolskim










Rok 2017


W roku 2017 uczestniczyłem w kilku istotnych wystawach zbiorowych. 
Pierwsza odbyła się zimą - w Galerii N w Koszalinie - pt. "Wystawa Marynistyczna". 

Drugą była - wystawa Oddziału Poznańskiego ZAP w Hotelu Kolegiackim w Poznaniu. 






  













W sierpniu roku 2017 odbyła się z kolei - wystawa zbiorowa członków ZAP - w zamku, 
Muzeum Opalińskich w Sierakowie.







W roku 2017 odbyło się również wiele penerów, najwięcej, jak dotąd, w moim życiu, 
bo 10 w ciągu jednego roku - poniżej parę zdjęć i linki: 












Poza tym, prawie zapomniałbym o zbiorowej wystawie w Poznaniu:




Rok 2018


Wymienię tylko niektóre z wystaw zbiorowych roku 2018 - ale łącznie było ich 16... 
Między innymi w w Koszalinie w Galerii N, w Grodzisku Wielkopolskim - związane 
z działalnością ZAP, a poza tym...

Jeszcze wiosną roku 2018 - Oddział poznański ZAP organizuje cykl wystaw poświęconych 
tematyce krajobrazu leśnego - w ciągu roku odbyły się łącznie 4 odsłony tej wystawy
zbiorowej - Kolejno - w siedzibie Nadleśnictwa i Wielkopolskiego Parku Narodowego
w Jeziorach, w Muzeach Regionalnych w Barlinku i Wieleniu, a także w Centrum Kultury
w Krzyżu (dawniej - Wielkopolskim). 

Poniżej - przykładowo - trzy plakaty z poszczególnych edycji:






Również od wiosny - do lata roku 2018 odbywała się seria (trzech) wystaw zbiorowych 
pod tytułem "Cisza" - zorganizowanych z inicjatywy Renaty Kowalczyk ze Złotowa. 
Pierwsza odsłona odbyła się właśnie w "Bistro" w Złotowie, druga w Muzeum Kultury
Ludowej w Osieku nad  Notecią, a trzecia w ramach finisażu w Galerii Masarnia, 
w Grodzisku Wielkopolskim. 










W roku 2018 odbyła się również - pierwsza dla mnie - zarazem zaś XVII edycja  
Salonu Wielkopolskiego w Centrum Kultury  i Muzeum w Czarnkowie. 





Ostatnią wystawą jaką wspomnę - była wystawa indywidualna w Galerii / Pubie 
/ Teatrze Akcent w Grudziądzu. 
















Na koniec - co nie co - o efektach praktycznych mojej pracy twórczej, w roku 2018:




















Rok 2018 także stoi pod znakiem penerów, tym razem "tyko" 8, oto garść informacji 
również o tym:











Rok 2019 



W roku 2019 - w moich działaniach na niwie kultury i sztuki działo się dobrze, 
a zapowiadało się - jeszcze lepiej. 

Zainicjowałem wystawę grupową w MBP w Człuchowie - gdzie wystawili się członkowie
Oddziału Pomorze ZAP, oraz zaproszeni - znani mi z pleneru - artyści z Człuchowa







https://czluchow.naszemiasto.pl/czluchow-wystawa-sztuka-niejedno-ma-imie-w-miejskiej/ar/c13-4968506


W zimie roku 2019 w okresie ledwie dwóch tygodni dotarły do mnie informacje 
o niespodziewanej śmierci dwóch ważnych działaczy, z których obu znałem, 
a z jednym wprost się przyjaźniłem. 
Chodzi o Stanisława Wojcieszaka i Stanisława Pełkę. 
Staszek Pełka - mój przyjaciel - organizował m.in., wiele plenerów malarskich, 
a Stanisław Wojcieszak - swoją drogą sam wielowymiarowy artysta - był też znanym
animatorem kultury w Poznaniu - w tym sensie arcy istotnym dla mnie, że był też znany
jako rozjemca wszelkich zwaśnionych środowisk artystycznych...

W momencie, gdy zmarł, czułem już, że wkrótce nastąpią duże zmiany i nie będą
to zmiany pozytywne. Miałem rację. 


W marcu roku 2019 odbył się zimowy plener malarski w Grodzisku Wielkopolskim, 
a przy okazji jego zakończenia - Zjazd Walny ZAP. Najkrócej pisząc, na tym zjeździe,
mimo swego rodzaju wyróżnienia...





Mimo wszystko - tego dnia zakończyła się moja działalność dla ZAP. 
Przyczyny nie mają znaczenia, zwłaszcza po paru latach. 

Wkrótce po odejściu z ZAP, wraz z kilkunastoma innymi osobami, które dokonały podobnej decyzji - zaczęliśmy pracę nad stworzeniem alternatywnego stowarzyszenia
artystycznego. W efekcie rozmów zawiązał się Komitet Założycielski (w którym byłem),
i powstały zręby przyszłego Zarządu Krajowego - w którym - z wyboru - pełniłem funkcję
sekretarza (od marca 2019 do maja 2022). 
Stowarzyszenie o nazwie: Związek Polskich Twórców Sztuki (ZPTS) ruszyło, jak to się 
mówi kolokwialnie - z kopyta. 
W samym roku 2019 - odbyło się kilka wystaw i koncertów zbiorowych dla członków ZPTS - który ma szerszy zakres działalności w stosunku do związków obejmujących
tylko artystów sztuk wizualnych.


W roku 2019 wydarzenia toczyły się w Grodzisku Wielkopolskim - najpierw dwie wystawy  i recitale muzyków - w Galerii Masarnia - w kwietniu i lipcu, następnie pierwsza odsłona,
w zamyśle cyklicznego "Ronda Sztuki" - interdyscyplinarnego wydarzenia obejmującego 
przyznawanie wyróżnień i nagród dla członków wystawę sztuki wizualnej z konkursem plastycznym dla członków, recitalami muzyków i przedstawieniem teatralnym (członków).






W roku 2019 ponownie jestem na wielu plenerach, i poniżej podam kilka linków
do wybranych - z tych wydarzeń:




Pierwszą wystawą roku 2019 - o której wspomnę zawadiacko na końcu - była wystawa
 
marynistyczna - cykliczna - w Galerii N (ZNP), w Koszalinie:




Rok 2020

Rok 2020 przyniósł, myślę, nam wszystkim, niezależnie od profesji, bardzo wiele 

zmian, zaskoczeń, rozczarowań, stresu - często niezależnego od pracy zawodowej, 
zwłaszcza w związku z licznymi ograniczeniami zarządzanymi przez władze państwa 
i naszego i ogólnie, na świecie. 

Dla mnie zaczął się i dobrze i źle.
 
Źle  - ponieważ już w zimie i na wiosnę - ze względu na to, co się działo na świecie, 
kilka firm wycofało się z współpracy ze mną, a, że były to m.in., hotel i agroturystyka, 
i duże zamówienia na wiele obrazów - sami Państwo rozumiecie, że po czymś takim 
- zwłaszcza w kraju ogarniętym strachem, gdzie i na zlecenia mniejsze liczyć 
nie można - działać jest nader trudno. 


Niemniej, w ramach aktywności twórczych coś się działo, mniej, ale...  


Najpierw pojechałem na zimowy plener malarski w Grodzisku Wielkopolskim, 
a wkrótce potem uczestniczyłem w przygotowaniu (zainicjowanej przez artystę
- Bogusława Dobę) - wystawie zbiorowej członków ZPTS w Muzeum - Oddziale 
Muzeum Narodowego - Rolnictwa i Przemysłu Rolniczego w Szreniawie 
(pod Poznaniem). 

Ostatecznie jednak, ze względu na zarządzenia państwowe wernisaż tej wystawy został
przesunięty na lato roku 2020 i z podobnych względów w otwarciu oficjalnym 
nie uczestniczyłem. 






Wróciłem wówczas - w marcu - do Tczewa i nic nie zapowiadało, że będą jeszcze jakieś
wydarzenia artystyczne związane z tym dziwnym rokiem... 2020.
 
Jednak, na przekór sytuacji, ostatecznie uczestniczyłem w tym roku jeszcze w dwóch
wydarzeniach - plenerach malarskich, i tu - napiszę o nich więcej i też dodam nieco zdjęć.
 
Pierwszy - w sierpniu 2020 był plener Marynistyczny - Stowarzyszenia Marynistów
Polskich w Ustce - właściwie nie będąc jeszcze członkiem tego stowarzyszenia - zostałem
- za propozycją kilku osób (wiceprezes Marii Dziopak i Prezes Oddziału Elżbiety Kulki),
Komisarzem tej edycji pleneru SMP w Ustce. 
Dobra atmosfera, ciekawi artyści, piękne miasto nad samym morzem - czegóż chcieć
więcej...
Do tego, plenerom SMP towarzyszą liczne wystawy poplenerowe. Poniżej kilka 
zdjęć z pleneru i plakatów wystaw. 
















https://visit.ustka.pl/events/m-jak-morze-7/

https://bibliotekawczluchowie.pl/wydarzenia/m-jak-morze-7


Drugim plenerem - o którym chciałbym wspomnieć - był międzynarodowy plener 
i zarazem  IV i ostatnia edycja pleneru w Pszczewie - którą, tym razem ja 
poprowadziłem, także i w tym przypadku pełniąc rolę Komisarza. 

Poniżej zamieszczam informacje, współtworzony (z kierowniczką Emilią Frąckowiak)
tekst na temat pleneru i co nie co zdjęć z samego wydarzenia: 




Niezłe było zaopatrzenie w materiały dla artystów...









Rok 2021. 


W roku 2021 działo się i dużo i mało - mniej wciąż pod katem wystaw i wydarzeń
innego typu, za to były to wydarzenia - co do jednego - znaczące.
Nie jeździłem na plenery. 

Za to prowadziłem najwięcej jak dotąd kursów plastycznych i rękodzieła. 

I sporo tworzyłem, choć klimat prac był dość..., mocny. 

Ale, po kolei.

Najpierw odbyła się wystawa indywidualna w CWRDW - Fabryce Sztuk w Tczewie 
wystawa zaplanowana była na wiosnę, odbyła się zaś, z wiadomych ogólnych 
względów - dopiero w lipcu roku 2021. Miała charakter przekrojowy, ukazujący obrazy 
z kilku lat, ale i sporo nowych, nigdy dotąd nie pokazywanych. 

Ważna dla mnie wystawa - ponieważ ostatnią, dużą, przekrojową wystawę w moim
 rodzinnym mieście miałem..., w roku 2008... 







https://www.youtube.com/watch?v=d-Ad4hgpZgU&t=45s 

https://tczew.pl/malarstwo-tadeusza-galinskiego-w-fabryce-sztuk/

https://gmina-tczew.pl/wiadomosci/196722/kociewski-akcent-na-jarmarku-sw-dominika


Wystawa była o tyle nietypowa, że nie organizowano jeszcze wówczas (w Tczewie)
wernisaży, niemniej wiele osób tę wystawę obejrzało, a jej bezpośrednim efektem było
zaproszenie mnie, bym reprezentował Powiat w odbywającym się, co roku wydarzeniu 
- wystawie Kociewie Art...

Kociewie Art - to interdyscyplinarne pokazy, stoiska, pochody kociewskie, ale i wystawa
reprezentantów trzech powiatów kociewskich - Starogardu Gdańskiego, Tczewa i Świecia 
w Galerii Ratusza Staromiejskiego w Gdańsku - obecnie siedziby 
Nadbałtyckiego Centrum Kultury. 











W roku 2021 obyło się jeszcze jedno, bardzo ważne dla mnie wydarzenie, a to II Edycja
Ronda Sztuki, w Grodzisku Wielkopolskim, jak wspomniałem poprzednio 
- interdyscyplinarnego wydarzenia artystycznego dla członków ZPTS...
To właśnie podczas tego wydarzenia z rąk przedstawiciela 
Marszałka Województwa Wielkopolskiego otrzymałem odznaczenie: 
Zasłużony dla Kultury Polskiej. 












Poza wydarzeniami - wspomniałem wcześniej o kursach plastycznych... i rękodzieła.  
Prowadziłem je dla osób dorosłych, młodzieży i dla seniorów.


Od sierpnia 2021 do lata 2022 - prowadziłem kursy malarstwa w CKZ "Nauka", 
w Tczewie, finansowane z projektu unijnego LOWE. 


W latach 2021 - 2022 - w ramach projektu Gminy Subkowy - we współpracy z CKZ
"Nauka" w Tczewie - prowadziłem też warsztaty malarstwa i rękodzieła - dla Klubów
Seniora - w Gminnym Ośrodku Kultury w Subkowach, a także w świetlicach 
środowiskowych - w Brzuścach i Wielkiej Słońcy. 



Rok 2022


W roku 2022 - jak i wyżej napisałem - prowadziłem kursy plastyczne, w tym,
od kwietnia 2022 - kursy dla grupy młodzieży z Ukrainy, czemu i kontekstu, jak sądzę,
nikomu nie muszę tłumaczyć...

Doszły też - na pół roku - kursy plastyczne i rękodzieła dla osób niepełnosprawnych 
- w ŚDS Narkowy, Gmina Subkowy (koło Tczewa). 

Jeśli chodzi o wydarzenia artystyczne - były tylko i aż dwa -  najpierw plener malarski
w Międzychodzie, organizowany przez miasto Międzychód, miejscowy ośrodek 
kultury i sportu oraz - w roli pomysłodawczyni i Komisarza - Elżbietę Ponińską: 




https://pawgalmal.blogspot.com/2022/08/plener-malarski-w-miedzychodzie-maj.html

W grudniu roku 2022 odbył się również wernisaż grupowej wystawy pod hasłem 

Koła Twórców Kociewskich - z udziałem uczestników kursów LOWE 

(i moją skromną osobą). 

Wystawa odbyła się w Filii Fabryki Sztuk na ul. Łaziennej, Tczew.  




A oto i wybór kilku prac wykonanych w roku 2022:














Przełom lat 2022 - 2023 - był dla mnie traumatyczny i bardzo trudny, ponieważ 
krótko po wernisażu wystawy w Fabryce Sztuk rozchorowałem się jak nigdy od...
wczesnego dzieciństwa. 
I nie, to nie był sławny wirus koronowany - to była "zwykła" grypa. 
Grypa, na którą nie chorowałem, albo bardzo lekko - od blisko 30 lat..., a tu trafiło mnie 
tak, że nikomu, nawet osobom mi szczególnie niechętnym, nie polecam i nie życzę. 
Po tej chorobie trawiły mnie infekcje wtórne - tzw. powikłania po grypowe, ogółem, 
nim doszedłem do siebie na tyle, by zacząć malować..., nastał maj roku 2023, 
a kondycję odzyskałem naprawdę dopiero jesienią. 


W roku 2023 trwają kursy, ale nie było wystaw, plenerów, żadnych wydarzeń 
artystycznych, nie kontynuuję też pomysłu Koła Twórców Kociewskich, choć...
w tej kwestii nie powiedziałem jeszcze ostatniego słowa. 


Niemniej, to dosłownie pierwszy rok (od roku 2002) - gdy nie było żadnych wydarzeń
artystycznych, wystaw ani plenerów. 


Malowałem też mniej - ale malowałem, a poza tym zrobiłem niebotyczne ilości
szkiców i scenariuszy - pod kątem kolejnych projektów artystycznych, a poniżej 
co nie co malarskich nowości z roku 2023: 

Ikar - kwestia doboru piór koloru...

Ikar - powszedni, wręcz codzienny.

Ikar -  Uniwersalna opowieść



W podróży
najważniejsze są dobre buty...

Nad morzem - albo UFO, rekin i dziewczyna...






Rok 2024


W bieżącym roku odbyło się kilka wystaw zbiorowych zainicjowanych 
/ współorganizowanych prze ze mnie, oraz przez Janinę Szymanowską, a to w postaci 
pierwszej serii Spojrzeń - grupowej, interdyscyplinarnej wystawy 
której ideą jest prezentacja wspólna - indywidualnych autorskich wizji uczestników.
Odbyły się trzy wystawy - pierwsza od  kwietnia, do trwającej (do polowy lipca), w 
MBP w Człuchowie: 










Druga edycja - odbyła się w GOK w Koczale: 









https://pawgalmal.blogspot.com/2024/06/relacja-z-finisazu-wystawy-dziewiec.html


Trzecia odsłona cyku  - ostatnia w roku 2024, ale nie, ogólnie - w PBP w Miastku: 









https://pawgalmal.blogspot.com/2024/06/otwarcie-trwajacej-wystawy-w-miastku-z.html


Poza tym projektem, odbyła się prezentacja twórczości i spotkanie autorskie z członkami 
Tczewskiego Koła Literatów w Tczewie - w BMP, filia Górki:










https://pawgalmal.blogspot.com/2024/06/spotkanie-wieczor-literacki-wystawa.html


W lipcu odbył się pener malarski - w Białogórzynie, pod Koszalinem - podczas którego byłem jednym z instruktorów malarstwa:












W sierpniu - wrześniu odbyła się też wystawa marynistyczna: 









Jesienią odbyła się również wystawa grupowa z cyklu "Spotkania w Realu",
z podtytułem "Autoportrety", w Bibliotece miejskiej w Galerii Region, Koszalin:










https://www.biblioteka.koszalin.pl/biblioteka/wydarzenia/real-10

https://www.biblioteka.koszalin.pl/biblioteka/wydarzenia/otwarcie-wystawy-real-10



C.D.N.






1 komentarz:

  1. Wow wielkie się tutaj dzieje, wielkie gratulację za taki angaż i sukcesy!

    OdpowiedzUsuń