środa, 17 października 2018

Przytoczna 2018.

Bardziej rozbudowane, pojedyncze relacje za kilka dni 
zamieszczę i zamieszczać będę w przyszłości na stronie
 Związku Artystów Plastyków (  ZAP ):

Oczywiście, wszystkie relacje i newsy zamieszczane na stronie ZAP 
będę linkował także tutaj. 

***********************************

W Tym roku łącznie uczestniczyłem w 7 plenerach malarskich.
W ostatnich trzech brałem udział w jednym ciągu, ani dnia nie 
zaglądając do domu...
Zaczęło się od pleneru w Przytocznej, od 5 do 14 września, a skończyło, 
w Parku Dendrologicznym w Przelewicach koło Barlinka, 
dnia 8 października.

Plener w Przytocznej, organizowany jest przez władze gminy, 
oraz miejscowy Gminny Ośrodek Kultury.

Przytoczna, wieś położona w województwie lubuskim, jest miejscem
spokojnym, otoczonym jeziorem i lasami, o ciekawej architekturze.
Miejscowy GOK pracuje prężnie, od wielu lat organizując wiele wystaw,
przedstawień, mając do dyspozycji własną salę kinową, a galeria gwiazd,
polskiej muzyki i nie tylko, które przez  lata odwiedziły Przytoczną, 
robi spore wrażenie. 
Plenery malarskie w Przytocznej organizowane są już od kilku lat,
dla mnie tegoroczny plener był drugim. 

Zakwaterowanie i wyżywienie zapewniał nam GOK, dysponujący także 
pokojami pod wynajem. Wyżywienie było znakomite!

Wyjątkowym miejscem na mapie Przytocznej jest położony tuż obok 
GOK-u XVIII wieczny pałac, wybudowany w 1760, 
i w pierwotnej wersji mniejszy, przypominający duży dwór szlachecki. 
Pałac w Przytocznej przechodził z rąk do rąk kilku polskich
rodów szlacheckich, by po zaborach trafić w ręce niemieckie.
Niemieccy właściciele znacząco rozbudowali ten obiekt. 
Niestety, po "zmianie ustrojowej" w 1945, pałac przeszedł w ręce
miejscowego PGR-u, a po upadku systemu komunistycznego, 
wiele lat stał i niszczał... ... ... dopiero od kilku lat przeszedł w ręce
prywatne i z roku na rok pięknieje w oczach....
Okolica Pałacu to spora przestrzeń pięknego parku, oraz liczne 
potorfowe stawy ( bardzo rybne )... 
Obecni właściciele tego terenu przyjęli brać artystyczną bardzo pozytywnie,
urządzili nam grill, pozwolili malować i wędkować bez ograniczeń!

Zresztą, jeden z moich obrazów, dotyczy właśnie tematu - życia podwodnego
które zresztą miałem okazję ujrzeć na brzegu, w  postaci m.in. dwóch 
dorodnych linów.

Skład osobowy artystów zaproszonych na plener- edycji 2018: 

Stanisław Pełka - Komisarz pleneru, oraz:
Grażyna Dudek, Nina Badowska, Janina Piechowicz, Honorata Łukasik,
Katarzyna Mielcarek, Elżbieta Ponińska, Halina Jankowska, 
Jadwiga Pomianowska - Wilde, Iza Grabarczyk, Danuta Olszewska, 
Barbara Trawińska, Elżbieta Iwko, Ewa Barska i Janusz  Sakowicz,
 Marek Kopczyk, Paweł T. Galiński. 

W tym roku obok malowania sporo wędrowaliśmy po okolicy, 
wędkowaliśmy..., nie było w tym roku tylko jednej atrakcji
wręcz charakterystycznej dla okolic Przytocznej - grzybobrania.
Susza tego roku przybrała taką postać, że po prostu nie zawiązały
się grzybnie..., zresztą, nawet gdyby, nie było dość wody nawet 
dla mniejszych drzew, czy ziół i traw...
Niemniej las jest piękny niezależnie od aury i warto pochodzić sobie
wśród natury...

W tegorocznej edycji chodziło o przedstawienie Przytocznej w aspekcie 
przyrodniczym, uwzględniając bogactwo miejscowej fauny i flory. 
Malowałem dwa obrazy, formatu 80x60 i 50x60, rozpocząłem
także pracę nad kilkunastoma miniaturami, poniżej foty prac,
oddanych w tramach pleneru na rzecz GOK: 

Plener Przytoczna 2018 - "Nad Jeziorem", akryl, 60x80 cm, oraz "W stawie", akryl, 50c60 cm.
Warto dodać - oba obrazy malowałem właściwie z pamięci, tylko kształt
kościoła w większym z  obrazów, zapożyczyłem ( z własnego ) zdjęcia. 




"W stawie" - malowałem lekko i szkicowo, oddając ducha
życia pod wodami, w ruchu, płynnie, inaczej...;
lin jest wspomnieniem wędkarskich 
zmagań, ale nie potrzebowałem go do malowania, 
akurat kształty ryb polskich znam niemal na pamięć..., tylko 
przepiękne barwy przytoczańskich linów podkreśliłem na obrazie.
Za to dziwny artefakt "wbity w dno" na pierwszy planie, to fantazja
zawierająca w sobie datę powstania pierwszej wersji pałacu 
z Przytocznej ( 1760 ). 

Z kolei drugi obraz - obok architektury i nad-jeziornej zieleni, zawiera 
mini kalambur - otóż 9 przedstawień przytoczańskiej fauny - które zresztą 
widziałem podczas spacerów... 



A teraz kilka zdjęć z pleneru - artyści przy pracy: 


















Więcej zdjęć zamieszczę wkrótce... 











1 komentarz:

  1. Dzięki Paweł za fajna relacje 👍😊
    Miło bylo się spotkać i malować w tak xacnym gronie.

    OdpowiedzUsuń