czwartek, 9 kwietnia 2015

Robi się...

Rzadko pokazuję pracę przed jej ukończeniem, ale jako, że musiałem przerwać na parę dni,
postanowiłem zrobić wyjątek.
Oto zatem, początek pracy nad pierwszym ( z kilku ) malowideł ściennych, które zdobić będą
moją pracownię - zdjąłem ze ścian wszystkie miniaturki, zastąpią je obrazy duże
i nie-przenośne ;)Malowałem z głowy, improwizowałem, ściana ma pi razy oko 2,5 x 2,5 m.

Drugie ze zdjęć, to mniej więcej 60 - 70 % zamierzonej roboty.


Bez tytułu - z serii "Laboratorium wyobraźni", akryle.
Jak widać, tym razem nie była mi potrzebna drabina, wystarczył stołek ;) 









piątek, 27 marca 2015

Laboraroium wyobraźni I

Z lekkim poślizgiem, ale..., pierwsza część tryptyku, ostatniego na tak niewielkim formacie.
Pozostałe części zamieszczę w najbliższym czasie. 
Kolejne wariacje na temat = z cyklu Laboratorium wyobraźni - pokażę w kwietniu.

Akryl na płycie, 60x40 cm, rok 2015

piątek, 13 lutego 2015

Mural...

Bezpośrednio po wernisażu w Łodzi, w Hostelu Luna stworzyłem - jak dotąd największy obraz..., tym razem mural, czy też - jak kto woli - fresk suchy ( malowałem akrylami ). Ściana 3,5x3 m, wypełnienie samym muralem obliczam na jakieś 8-9 metra kwadratowego, czyli - mimo, iż zdarzało mi się już malować obrazy na ścianach, ten obraz jest kilka razy większy, niż jakikolwiek wcześniej. Szczerze mówiąc, trochę się tej pracy obawiałem, lecz jak się okazało, zupełnie niepotrzebnie. Praca nad tym formatem była dla mnie wielką przyjemnością, a efekt i satysfakcja z reakcji odbiorców przekonały mnie do rad, których udzieliło mi ostatnio kilku artystów malarzy - mieli rację - powinienem porzucić niewielkie formaty...

Co więcej - malowałem ten obraz w 100% z pamięci, wyobraźni, a choć jest to koncepcyjnie kompilacja paru wcześniejszych eksperymentów - skala i kompozycja są całkiem oryginalne, improwizowałem.